Świat Campera


Idź do treści

Wywiady / relacje

Kontakt Linki

Echa po ubiegłorocznych targach "World Travel Show" w "Ptak Warsaw Expo"
Wywiad z twórcą i projektantem marki Globe-Traveller Jackiem Jaskotem

Na ubiegłorocznych targach ELCAMP/ Globe-Traveller miał pewien sukces, bo jak sam mówiłeś udało wam się sprzedać trzy kampery. Minął rok, czy te targi dla waszych produktów miały jakieś znaczenie, jesteście lepiej postrzegani, bardziej znani i rozpoznawani na rynku ?

Ubiegłoroczne targi w Nadarzynie były dla nas znaczące z kilku powodów. Po pierwsze: cieszymy się, że w końcu mamy w Polsce profesjonalne targi kamperowe. Po drugie: rynek dynamicznie się rozwija a z nim świadomość i wiedza klientów. Gdy porównuję te targi z moimi pierwszymi doświadzeniami z lat 2009-2010 to progres jest bardzo znaczący. Odwiedzali nas w Nadarzynie klienci ze sporą wiedzą i z dużą znajomością rynku. Po trzecie: wiedza ta przekłada się na konkretne zamówienia na samochody z logo Globe-Traveller.
Jeżeli chodzi o postrzeganie naszej marki to olbrzymi wpływ na jej popularność i rozpoznawalność miała rozmowa, którą przeprowadził ze mną Sebastian Wątroba a którą Ty nagrałeś i umieściłeś na swoim kanale na YouTubie rok temu. Miała do tej pory ponad 150 tys. wyswietleń i muszę przyznać, że jestem bardzo zaskoczony tą liczbą. Nie zdawałem sobie sprawy, że grono zainteresowanych kamperami jest w Polsce aż tak liczne. I muszę przyznać, że nie doceniałem narzędzia jakim jest YT. Po doświadczeniach z tym filmem postanowiśmy być bardziej aktywni w przestrzeni mediów internetowych.

Czy byli jacyś klienci, którzy mówili, że to właśnie dzięki targom gdzie mieli okazję obejrzeć i porównać kampery różnych producentów zdecydowali się na wasz produkt?

Klienci przymierzający się do zakupu kampera robią to zazwyczaj bardzo świadomie. Szukają najpierw w internecie, później odwiedzają dealerów by obejrzeć samochody na żywo. Targi dają im możliwość porównania wielu marek zgromadzonych w jednym miejscu. I często taka konfrontacja kończy się dla nas pozytywnie, tzn. klienci decydują się na zakup Globe-Travellera. Wielokrotnie słyszymy, że wyróżniamy się jakością, designem, rozwiązaniami funcjonalnymi. I to powoduje, że wybierają właśnie nasze pojazdy.

Widziałeś kampery różnych marek, czy to było może inspiracją do wprowadzenia jakiś zmian w waszych produktach?


Firma taka jak nasza ciągle musi poszukiwać nowych rozwiązań. I cały czas szukamy inspiracji. Często w pojazdach innych marek. Mam jednak wrażenie, że rynek od pewnego czasu "osiadł na laurach". Bardzo dobre wyniki sprzedażowe dużych koncernów powodują, że nastąpił ewidentny zastój, jeśli chodzi o wprowadzanie modyfikacji. Dla mnie największą inspiracją jest rynek brytyjski, który w Europie "kontynentalnej" nie jest mocno reprezentowany. Lubię bardzo oryginalność tamtych samochodów.

Co właśnie was inspiruje do wprowadzania zmian, modernizowania i ulepszenia waszych kamperów?

Przede wszystkim klienci. Pojawiam się na prawie każdych targach w których bierzemy udział nie po to, by sprzedawać. Do tego nie mam kwalifikacji i prawdę powiedziawszy również serca. Jestem tam po to, by słuchać co klienci mówią o naszych samochodach. Co w nich chwalą a czego im brakuje. Szczęśliwie od pewnego czasu mam możliwość rozmowy z klientami, którzy nasze samochody już zakupili i mają własne doświadczenia. I takie rozmowy stanowią zawsze podstawę do rozmyślań o ewentualnych zmianach.

Czy po zeszłorocznych targach powstał jakiś nowy model czy raczej trzymacie się tego, co już pokazywaliście?

Mamy oczywiście modele, które od lat cieszą się dużą popularnością wśród naszych klientów. To przede wszystkim Voyagery. Zwłaszcza model "Z", który został w tym roku doceniony również przez przedstawicieli branży i dziennikarzy. Dostał główną nagrodę na targach w Szwecji i nominację (jako jeden z trzech pojazdów) do głownej nagrody targów w Brukselii.

Ale oczywiście cały czas szukamy nowych rozwiazań i przygotowujemy nowe modele. Na targach w Dusseldorfie miała miejsce premiera naszego nowego kampera na bazie 5-cio metrowego Fiata Talento. To bardzo oryginalny, kompaktowy i uniwersalny pojazd. Zainteresowanie nim jest spore i dlatego myślimy o powiększeniu oferty również o dłuższą wersję tego samochodu. Mamy nadzieję, że nowy model będziemy mogli pokazać już w styczniu w Stuttgarcie.

Rynek turystyki kamperowej w Polsce zaczyna coraz bardziej się poszerzać, ale i konkurencja jest coraz większa, a portfele Polaków nie są tak zasobne jak zachodnich sąsiadów. Jak chcecie docierać do naszych obywateli, wysoką jakością waszych produktów, za czym idzie coraz wyższa cena, czy macie może jakiś pomysł jak dotrzeć do tej mniej zamożnej części naszego społeczeństwa?

Firmie naszej wielkości trudno jest konkurować ceną. Nasza siła zakupowa jest znacznie mniejsza niż europejskich gigantów. Od samego początku mamy świadomość, że jedyną szansą na rozwój jest dla nas dbałość o jakość oraz innowacyjność naszych pojazdów. Utrzymanie jakości wiąże się jednak z kosztami, które ciążko obniżyć. Ale rozważamy temat samochodu skromniej wyposażonego i przez to tańszego - póki co nie zdecydowaliśmy się jednak na jego zbudowanie.

Czy nie myślałeś o poszerzeniu waszej działalności na przykład świadcząc usługi serwisowe starszych kamperów, których jest coraz więcej w Polsce a z serwisami jest bardzo słabo?

Zdecydowanie nie mamy na to czasu. W Karczewie koncentrujemy się na terminowej realizacji naszych zamówień a uruchomienie takiego serwisu wiązałoby się z koniecznością przesunięcia części załogi do innych zadań. Nie możemy sobie na to pozwolić.
Ale zdecydowanie zachęcam do korzystania z serwisu naszej siostrzanej firmy w Krakowie. Zapraszam do Elcampu na Tyniecką 118.


A jak według ciebie wygląda nasz kraj w porównaniu z Europą, jeżeli chodzi o turystykę kamperową. Czego jeszcze brakuje w naszym kraju żebyśmy dorównali zachodowi i stali się atrakcyjnym krajem dla takiej turystyki?

Chyba nie jestem najlepszym adresatem tego pytania. Ciagle mam olbrzymi deficyt czasu i rzadko podróżuję. A jeśli uda mi się gdzieś wyrwać to zdecydowanie wolę miejsca "dzikie". Ostatnio odkryłem dla siebie Norwegię. Na kempingi zajeżdżam rzadko. Głównie na wymianę płynów. Dlatego niewiele mogę powiedzieć o kempingach w Polsce albo za granicą. Od klientów słyszę jednak często, że polska baza jest coraz lepiej przygotowana na przyjmowanie kamperów. I z pewnością sama Polska jest coraz bardziej atrakcyjna dla turystów z zachodu. Często słyszę na targach zagranicznych, że ktoś spędził wakacje w naszym kraju i że był bardzo mile zaskoczony zmianami, jakie dokonały się w naszym kraju w ostatnich dwudziestu latach.

Mamy nareszcie targi kamperowe, z czego się bardzo cieszę. Jak wiesz starałem się o to od 2013 roku, gdy zaprosiłem was na targi "Lato 2013" w Centrum Targowo-Kongresowym MT Polska przy ul. Marsa, potem nie wyszły targi w Toruniu, które miały się odbyć w hali sportowej, ale nie zgodziła się dyrekcja hali, żeby wjechały do środka kampery. W końcu udało się w ubiegłym roku, na World Travel Show. A ponieważ w tym roku nie byliśmy na tych targach, bo organizator w ostatniej chwili zrezygnował z naszego partnerstwa i współpracy, to czy według ciebie tegoroczne targi były lepsze od ubiegłorocznych, czy widzisz tendencję rozwojową tej imprezy i czy będą mogły konkurować z renomowanymi targami tego typu.

Przykro mi, że nie mieliśmy możliwości spotkać się w tym roku w Nadarzynie. Wiem ile wysiłku włożyłeś w promocje caravaningu w Polsce i ile czasu poświęciłeś na znalezienie partnera do organizacji branżowej imprezy targowej z prawdziwego zdarzenia. Bardzo doceniam Twoją pracę.
Targi w Nadarzynie już rok temu zrobiły na nas bardzo dobre wrażanie. W tym roku organizacja była jeszcze lepsza a rozmach i wygląd całości robił wrażenie nawet na naszych zachodnich partnerach. Bez wątpienia to impreza nr 1 jeżeli chodzi o polski rynek pojazdów kempingowych. I mam nadzieję, że organizatorzy tych targów zadbają o to, żeby tak pozostało. I że z roku na rok bedą one lepsze i większe.

Jak w tym roku wypadliście na targach? Czy było duże zainteresowanie waszymi kamperami? Jaka była konkurencja ze strony polskich i zagranicznych producentów?

Te targi od samego początku zaskakiwały nas skutecznością sprzedaży. W ubiegłym roku sprzedaliśmy na nich 3 Globe-Travellery, w tym roku powtórzyliśmy ten wynik. Również nasz krakowski Elcamp odniósł spory sukces, jeżeli chodzi o zamówienia Adrii. Liczba sprzedanych pojazdów tej marki była nawet wyższa niż Globów. Jako grupa odnieśliśmy więc największy sukces w historii, jeśli chodzi o łączną liczbę pojazdów zamówionych w czasie jednej edycji polskich targów. Nastraja nas to optymistycznie i potwierdza, że nasze wysiłki mają sens. I że kierunek jaki obraliśmy od początku naszej działalności był słuszny.

Dziękuję za udzielenie wywiadu i życzę dalszego powodzenia w rozwoju waszej firmy i samych sukcesów na targach. Ja już chyba zrobiłem swoją robotę i dzięki targom "World Travel Show" polscy jak i zagraniczni pasjonaci karawaningu znaleźli nareszcie w naszym kraju miejsce w którym będą mogli zapoznać się z szeroką ofertą takiej turystyki. Jeszcze jest jedna rzecz jaką muszę zrobić która świetnie funkcjonuje na całym świecie a u nas jest olbrzymią czarną dziurą w tej turystyce. Ale to już może na innych targach turystycznych...
Włodek Ziółkowski







______________________________________________________

Rambler 4x4 – luksus w survivalu


Turystyka ekspedycyjna staje się coraz popularniejszą formą spędzania wolnego czasu, zarówno na świecie jak i w Polsce. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom najbardziej wymagających globtroterów, brytyjska spółka Rambler 4x4 LTD wyprodukowała samochód przeznaczony do ekstremalnych podróży. Rambler 4x4 to nowość na światowym rynku pojazdów łączących w sobie możliwości wszechstronnych samochodów terenowych z wygodą luksusowych hoteli.

Samowystarczalność i wygoda – to najważniejsze cechy Ramblera. Międzynarodowa grupa pasjonatów, która go stworzyła, wdrożyła najlepsze światowe rozwiązania techniczne gwarantujące niezależność i bezpieczeństwo podczas dalekich, egzotycznych wypraw. Zastosowano też unikalne rozwiązania, których do tej pory brakowało w dostępnych na rynku pojazdach tego typu.

Co na zewnątrz?
- Rambler został zaprojektowany z myślą o tych, którzy oczekują od podróżowania niestandardowych przeżyć. To maszyna, która wyznacza nowe trendy w turystyce. Dzięki napędowi 4x4, wysokiemu momentowi obrotowemu, blokadom mostów tylnego i przedniego, wyciągarce, trapom piaskowym oraz sprężarce do pompowania kół, Rambler jest świetną propozycją dla tych, którzy pragną odkrywać miejsca oddalone od miejskich cywilizacji, położone w najtrudniejszych warunkach terenowych. Niezawodny, bezpieczny i multifunkcjonalny samochód ekspedycyjny pozwoli swoim właścicielom przeżyć niezapomnianą przygodę – mówi Rodolfo Gomes, Dyrektor Zarządzający w spółce Rambler 4x4 Limited.

Twórcy Ramblera duży nacisk położyli na bezpieczeństwo przyszłych użytkowników pojazdu. Jako doświadczeni podróżnicy, wiedzieli, że przyjemność obcowania z egzotyczną, niedostępną przyrodą w dalekich krajach niekiedy wiąże się z ryzykiem. I dlatego jedną z największych innowacji wyróżniającą Rambler jest strefa bezpieczeństwa, którą jest opancerzona łazienka. – Odporna na ostrzał z broni krótkiej czy odłamki granatów stanowi bezpieczne schronienie, którego żaden inny podobny pojazd nie zapewnia – opowiada Rodolfo Gomes. Innym elementem podwyższającym bezpieczeństwo podróżników jest system „Panika” zapewniający jednoczesne włączenie wszystkich syren i świateł, zamknięcie pojazdu oraz uruchomienie mechanizmu opuszczania dachu i podnoszenia schodków wejściowych. – Jeden przycisk pozwala na odstraszenie intruzów i szybkie oddalenie się z miejsca zagrożenia. Dodatkowo, dzięki czterem kamerom umieszczonym po każdej stronie samochodu, możliwa jest pełna kontrola nad tym co dzieje się dookoła pojazdu. Wyposażone w podczerwień urządzenia pozwolą na obserwowanie i nagrywanie tego, co dzieje się wokół, także po zmroku – podkreśla Rodolfo Gomes.

Jakie inne, interesujące rozwiązania zastosowano przy budowie Ramblera? Bardzo praktyczna jest konstrukcja dachu części mieszkalnej, który może być elektrycznie opuszczany na czas jazdy lub transportu. Pozwala to, dzięki mniejszym oporom powietrza, obniżyć spalanie, ale co ważniejsze – umożliwia przewóz Ramblera w standardowym kontenerze morskim, dzięki czemu podróżnicy mogą łatwo i szybko rozpocząć wyprawę w praktycznie dowolnym miejscu na ziemi. Pojemny bak paliwa pozwala na przejechanie nawet 2 tysięcy kilometrów, bez konieczności tankowania. Silnik odpalimy niezależnie od warunków atmosferycznych dzięki zamontowanemu w pojeździe podgrzewanemu bakowi i przewodom paliwa, które uniemożliwią ewentualne zamarznięcie oleju napędowego. Co więcej, nowy pojazd jest wyposażony w powierzchnię bagażową o łącznej pojemności 1650 litrów. To mniej więcej tyle, ile pomieszczą łącznie 4 samochody osobowe typu kombi.

A w środku…
We wnętrzu znajdziemy wszystko, co potrzebne do codziennego funkcjonowania. Starannie wykończona część mieszkalna pojazdu zapewni najwyższy komfort podczas odpoczynku. W Ramblerze zastosowano system wentylacyjny utrzymujący nadciśnienie w pojeździe. Zapobiega to dostawaniu się kurzu do środka podczas jazdy po piaszczystych, zapylonych drogach. Część kuchenna wyposażona jest w mikrofalówkę oraz kuchnię dwupalnikową zasilaną olejem napędowym. Do przechowywania pożywienia posłuży lodówka o pojemności 130 litrów.

Specjalne akumulatory hotelowe, dzięki pojemności do 430 Ah, umożliwią 2, a nawet 3 dni pracy sprzętów bez doładowywania. – Wyposażyliśmy pojazd w bardzo czułe panele słoneczne o mocy 750 W. Pozwolą one na niezależność energetyczną nawet przy dużym zacienieniu czy sporym zachmurzeniu nieba – dodaje Rodolfo Gomes.

255 litrów, jakie może pomieścić zbiornik na czystą wodę, pozwoli na funkcjonowanie 2 osób bez dostępu do zewnętrznych źródeł wody nawet przez 14 dni. Pojazd posiada zasilane olejem napędowym ogrzewanie oraz bojler, co zapewni komfort nawet na Syberii. Dzięki zbiornikowi na brudną wodę o pojemności 85 litrów użytkownik Ramblera może wykąpać się choćby w środku miasta. W pojeździe zastosowano także odpowiedni filtr, pozwalający na oczyszczenie wody czerpanej ze zbiorników naturalnych.

Survivalowo, bezpiecznie i komfortowo
Pojazd wyprodukowany przez firmę Rambler 4x4 Limited to maszyna kompletna, zbudowana z myślą o tych, którzy chcą eksplorować świat, zachowując pełną niezależność, samowystarczalność, a przy tym czuć się bezpiecznie i komfortowo. – Pragniemy zainteresować naszym produktem wszystkich tych, którzy są znudzeni tradycyjnym wypoczynkiem w luksusowych hotelach lub nieusatysfakcjonowani rozwiązaniami oferowanymi przez dostępne na rynku pojazdy ekspedycyjne. Rambler to propozycja gwarantująca emocje od pierwszego do ostatniego przejechanego kilometra. To narzędzie do survivalu w luksusowym wydaniu – podsumowuje Rodolfo Gomes.

Więcej informacji:
Rodolfo Gomes Edyta Janczewska - Zreda
tel.: +44 754 173 0077; +44 203 129 1688 edyta.janczewska@corepr.pl
e-mail: rodolfo.gomes@rambler4x4.com tel. + 48 503 099 240



Powrót do treści | Wróć do menu głównego